pietrosul, góry rodnianskie

Zdobywając Pietroul – najwyższy szczyt Gór Rodniańskich

Góry Rodniańskie chodziły mi po głowie już od dawna.  W tym roku się udało, a to dzięki pogodzie która pokrzyżowała nasze Karkonoskie plany. Kilka dni przed wyjazdem ostatecznie zmieniliśmy plany i stanęło na Rodniańskich. Ale się ucieszyłam!!! Jednak przez to kompletnie brakło mi czasu na zaplanowanie wyjazdu. Miałam bardzo ogólny zarys i nic więcej i […]

góry rodniańskie

Rumunia – kraj do którego chcę wracać

W Rumunii zakochałam  się już parę lat temu, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam. Już wtedy wiedziałam że tam wrócę, że pomimo tego, iż za każdym razem gdy wyjeżdżam, wybieram nowe miejsca, wiedziałam, że Rumunia to kraj do którego chcę wracać, bo jest tam naprawdę ogrom miejsc, które warto zobaczyć. Przede wszystkim kraj ten ma do […]

Sosna Reliktowa na Sokolicy

Pieniński klasyk – Trzy Korony i Sokolica

Po sobotniej przechadzce niebieskim szlakiem z Kluszkowiec do Krościenka, zakończonej zachodem na Trzech Koronach przyszedł czas na pieniński klasyk – Trzy Korony i Sokolica. Ale żeby nudno nie było, postanowiłam go rozpocząć jeszcze w nocy, tak, żeby przywitać dzień na Trzech Koronach. Na szczęście nie miałam dużo problemów żeby namówić resztę ekipy na pobudkę w […]

wczesnowiosenne Pieniny

Wczesnowiosenne Pieniny

Uwielbiam Pieniny. Plasują się one u mnie na podium –zaraz za ukochanymi Bieszczadami. Nic więc dziwnego, że po dłuższej przerwie, kiedy czas, a raczej jego brak w ogóle nie pozwalał wyjść na szlak wybrałam się w okolice Krościenka nad Dunajcem, żeby tam rozruszać trochę kości i podziwiać wczesnowiosenne Pieniny. A wyjazd ten, niestety nie mógł […]

wschód słońca na Policy

Pierwsze wyjście w góry 2017 – Polica w Beskidzie Żywieckim

Ostatniego Sylwestra spędziliśmy z dawno niewidzianymi znajomymi. Nie ma to jak noc wspomnień 😉 A że spotkaliśmy się u kumpla w Skawicy koło Zawoi, nie mogło być mowy, żebym odpuściła możliwość wyjścia w dawno nieodwiedzany Beskid Żywiecki. Chwile zastanawialiśmy się gdzie pójść, zwłaszcza że miałam ochotę na wschód słońca i w końcu wybraliśmy na pierwsze wyjście […]

Przehyba wschód słońca

Mglista sobota i wyjątkowo słoneczna niedziela – zimowy weekend w Beskidzie Sądeckim

Jakiś czas temu dostałam dość nietypową wiadomość. Napisała do mnie dziewczyna – wówczas kompletnie mi nieznana – że chce iść w góry. Chce tam zobaczyć zachód, a później wschód słońca. I czy zgodziłabym się z nią pójść. No cóż, w pierwszej chwili byłam co nieco zaskoczona, ale dość szybko przeszłam do planowania co gdzie i […]

chatka puchatka

Powitanie dnia przy Chatce Puchatka – Połonina Wetlińska

Pierwszy mój wpis jaki powstał na tym blogu był o Połoninie Wetlińskiej (możesz poczytać tutaj). Teraz znowu na nią wróciliśmy. Tym razem na powitanie dnia przy Chatce Puchatka. Podobnie, jak przy ostatniej wizycie w Bieszczadach wstaliśmy przed 3 w nocy, żeby zdążyć na czas. Podobnie jak ostatnio, kiedy jeszcze na pół śpiąco byłam w łazience, […]

Wysoka w Pieninach

Wysoka przez Homole – cudne widoki ze śniegiem po kolana

Zima zawsze była okresem, kiedy zakopywałam się pod kocykiem z książką i czekałam na wiosnę. Nie wyobrażałam sobie możliwości marznięcia na szlaku. W tym roku stwierdziłam, że koniec z tym i pora w końcu ruszyć na zimowy szlak. Ostatnio byliśmy w Bieszczadach, a więc teraz przyszła kolej na Pieniny, a tam – Wysoka przez Homole. […]

Mangart

Mangart 2679 m n.p.m. – wyżej jeszcze nie byłam

Po dniu co nieco leniwym, w większości samochodowym przyszła kolej na zdobycie 3 góry Alp Julijskich. Mangart 2679 m n.p.m. – wyżej jeszcze nie byłam, jeszcze nie miałam okazji stanąć na takiej wysokości. Pobudkę zarządziłam sporo przed wschodem słońca, bo chciałam podziwiać wschód z przełęczy pod Mangartem. Plan niezły, gorzej z wykonaniem. Wstaliśmy oczywiście za późno, […]

tarnica wschód słońca

Tarnica w promieniach wschodzącego słońca

Wschód słońca w górach był czymś, co od dawna oglądałam na zdjęciach fotografów górskich. Z czasem zaczęłam nabierać ochoty, żeby samej wyjść na szlak na tyle wcześniej, żeby go zobaczyć na własne oczy. Ale jakoś tak ciągle się na planach kończyło. Dopiero wyjazd na warsztaty fotograficzne spowodował, że plany zostały zrealizowane. I to z jakimi […]