mała fatra

Mała Fatra – cudne góry Słowacji

W czerwcowy cudny weekend wybraliśmy się na Słowację – do Małej Fatry, a tam na jeden z cudowniejszych szczytów na jakich byłam – Wielki Rozsutec. Z Krakowa z dwiema kumpelami wyjechaliśmy wczesnym rankiem, żeby coś ok 10 rano dojechać do Stefanovej, skąd zielonym szlakiem ruszyliśmy w kierunku Sedlo Medziholie. Słońce cudownie przygrzewało,  a po błękitnym […]

Gorce – z noclegiem na Turbczu

Gorce – z noclegiem na Turbaczu chodziły mi po głowie już od jakiego czasu, a w zasadzie od kiedy w Beskidzie Sądeckim nocowałam w schronisku na Przehybie. Miałam ochotę na powtórkę – z zachodem i wschodem słońca w jednym miejscu. W związku z tym, że umówiliśmy się ze znajomymi w Lubomierzu, wybraliśmy żółty szlak z […]

góry rodniańskie

powrót w Góry Rodniańskie – Vf. Rosu

Po spędzeniu dwóch dni w Wąwozie Bicaz mieliśmy do zagospodarowania jeszcze jeden dzień. Tylko w jaki sposób? Plany się nam trochę pogmatwały i w zasadzie sami mieliśmy problem co dalej. Jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na powrót w Góry Rodniańskie – Vf. Rosu. Kolejny szczyt, który chcieliśmy zdobyć, tym razem w południowo-wschodniej części Gór Rodniańskich. Ruszyliśmy […]

Poiana Stiol – offroadem po Górach Rodniańskich

Wyjątkowe, urokliwe, cudowne, jedyne w swoim rodzaju miejsce. Poiana Stiol. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem i zupełnie przypadkiem okazało się najpiękniejszym miejscem jakie widziałam w Górach Rodniańskich, miejscem, które skradło moje serce. Po średnio udanej dla nas wycieczce kolejką leśną zaczęliśmy szukać miejsca na spędzenie popołudnia i nocy, a jednocześnie takiego, które będzie stanowiło dobrą bazę […]

pietrosul, góry rodnianskie

Zdobywając Pietroul – najwyższy szczyt Gór Rodniańskich

Góry Rodniańskie chodziły mi po głowie już od dawna.  W tym roku się udało, a to dzięki pogodzie która pokrzyżowała nasze Karkonoskie plany. Kilka dni przed wyjazdem ostatecznie zmieniliśmy plany i stanęło na Rodniańskich. Ale się ucieszyłam!!! Jednak przez to kompletnie brakło mi czasu na zaplanowanie wyjazdu. Miałam bardzo ogólny zarys i nic więcej i […]

góry rodniańskie

Rumunia – kraj do którego chcę wracać

W Rumunii zakochałam  się już parę lat temu, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam. Już wtedy wiedziałam że tam wrócę, że pomimo tego, iż za każdym razem gdy wyjeżdżam, wybieram nowe miejsca, wiedziałam, że Rumunia to kraj do którego chcę wracać, bo jest tam naprawdę ogrom miejsc, które warto zobaczyć. Przede wszystkim kraj ten ma do […]

Sosna Reliktowa na Sokolicy

Pieniński klasyk – Trzy Korony i Sokolica

Po sobotniej przechadzce niebieskim szlakiem z Kluszkowiec do Krościenka, zakończonej zachodem na Trzech Koronach przyszedł czas na pieniński klasyk – Trzy Korony i Sokolica. Ale żeby nudno nie było, postanowiłam go rozpocząć jeszcze w nocy, tak, żeby przywitać dzień na Trzech Koronach. Na szczęście nie miałam dużo problemów żeby namówić resztę ekipy na pobudkę w […]

wczesnowiosenne Pieniny

Wczesnowiosenne Pieniny

Uwielbiam Pieniny. Plasują się one u mnie na podium –zaraz za ukochanymi Bieszczadami. Nic więc dziwnego, że po dłuższej przerwie, kiedy czas, a raczej jego brak w ogóle nie pozwalał wyjść na szlak wybrałam się w okolice Krościenka nad Dunajcem, żeby tam rozruszać trochę kości i podziwiać wczesnowiosenne Pieniny. A wyjazd ten, niestety nie mógł […]

wschód słońca na Policy

Pierwsze wyjście w góry 2017 – Polica w Beskidzie Żywieckim

Ostatniego Sylwestra spędziliśmy z dawno niewidzianymi znajomymi. Nie ma to jak noc wspomnień 😉 A że spotkaliśmy się u kumpla w Skawicy koło Zawoi, nie mogło być mowy, żebym odpuściła możliwość wyjścia w dawno nieodwiedzany Beskid Żywiecki. Chwile zastanawialiśmy się gdzie pójść, zwłaszcza że miałam ochotę na wschód słońca i w końcu wybraliśmy na pierwsze wyjście […]

Przehyba wschód słońca

Mglista sobota i wyjątkowo słoneczna niedziela – zimowy weekend w Beskidzie Sądeckim

Jakiś czas temu dostałam dość nietypową wiadomość. Napisała do mnie dziewczyna – wówczas kompletnie mi nieznana – że chce iść w góry. Chce tam zobaczyć zachód, a później wschód słońca. I czy zgodziłabym się z nią pójść. No cóż, w pierwszej chwili byłam co nieco zaskoczona, ale dość szybko przeszłam do planowania co gdzie i […]