wybrzeże słowenii, piran

Wybrzeże Słowenii – czy warto?

Do Słowenii pojechaliśmy głownie zobaczyć Alpy Julijskie i pochodzić po tamtejszych szlakach, ale skoro i tak mieliśmy w planach Jaskinię Postojną, a do wybrzeża do nadłożenia zaledwie ok 60 km, to jak moglibyśmy nie skorzystać, żeby choć przez 1 dzień nie pouskuteczniać nicnierobienia i wygrzewania się na słońcu nad Adriatykiem? Jednak czy wybrzeże Słowenii jest […]

góry rodniańskie

powrót w Góry Rodniańskie – Vf. Rosu

Po spędzeniu dwóch dni w Wąwozie Bicaz mieliśmy do zagospodarowania jeszcze jeden dzień. Tylko w jaki sposób? Plany się nam trochę pogmatwały i w zasadzie sami mieliśmy problem co dalej. Jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się na powrót w Góry Rodniańskie – Vf. Rosu. Kolejny szczyt, który chcieliśmy zdobyć, tym razem w południowo-wschodniej części Gór Rodniańskich. Ruszyliśmy […]

wąwóz bicaz

Wąwóz Bicaz i Jezioro Czerwone

Na Wąwóz Bicaz i Jezioro Czerwone przeznaczyliśmy dwa dni. O pierwszym dniu pisałam już wcześniej /tutaj/, drugiego natomiast postanowiliśmy zacząć wędrówkę od Jeziora Czerwonego, przejść ulicą wzdłuż całego wąwozu i wrócić okrężną drogą do jeziora. Jak postanowiliśmy tak i zrobiliśmy, pomimo chmur zapowiadających deszcz. Zostawiliśmy samochód na poboczu drogi w Lacu Rosu i ruszyliśmy w […]

Wąwóz Bicaz – nagie skały i sielskie widoki

Po opuszczeniu najpiękniejszego miejsca w Górach Rodniańskich – Poina Stiol – ruszyliśmy w dalszą drogę, z zamiarem dojechania do południowej części gór, w okolice miejscowości Rodna. Niestety remonty dróg i pozamykane odcinki uniemożliwiły nam to i w sumie już zmęczeni i źli na pogodę, która pokrzyżowała nam plany, na drogę, która długimi kilometrami była rozkopana […]

Poiana Stiol – offroadem po Górach Rodniańskich

Wyjątkowe, urokliwe, cudowne, jedyne w swoim rodzaju miejsce. Poiana Stiol. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem i zupełnie przypadkiem okazało się najpiękniejszym miejscem jakie widziałam w Górach Rodniańskich, miejscem, które skradło moje serce. Po średnio udanej dla nas wycieczce kolejką leśną zaczęliśmy szukać miejsca na spędzenie popołudnia i nocy, a jednocześnie takiego, które będzie stanowiło dobrą bazę […]

kolejka leśna w Viseu de SuS

Atrakcje Maramureszu

Zdecydowanie, bez dyskusji, zawsze wolę wyjazd zorganizowany na własną rękę niż przez biuro podróży, góry niż muzea, spokojne, ciche, urokliwe zakątki niż gwarne, ruchliwe ulice. Jednak będąc gdzieś, w jakimś nowym miejscu lubię czasem odejść od tej zasady i zobaczyć to co turystyczne, pozwiedzać miasta, zaczerpnąć trochę kultury, wejść w ten cały gwar i poczuć […]

pietrosul, góry rodnianskie

Zdobywając Pietroul – najwyższy szczyt Gór Rodniańskich

Góry Rodniańskie chodziły mi po głowie już od dawna.  W tym roku się udało, a to dzięki pogodzie która pokrzyżowała nasze Karkonoskie plany. Kilka dni przed wyjazdem ostatecznie zmieniliśmy plany i stanęło na Rodniańskich. Ale się ucieszyłam!!! Jednak przez to kompletnie brakło mi czasu na zaplanowanie wyjazdu. Miałam bardzo ogólny zarys i nic więcej i […]

góry rodniańskie

Rumunia – kraj do którego chcę wracać

W Rumunii zakochałam  się już parę lat temu, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam. Już wtedy wiedziałam że tam wrócę, że pomimo tego, iż za każdym razem gdy wyjeżdżam, wybieram nowe miejsca, wiedziałam, że Rumunia to kraj do którego chcę wracać, bo jest tam naprawdę ogrom miejsc, które warto zobaczyć. Przede wszystkim kraj ten ma do […]

Dolina Socy

W Dolinie Socy – wodospad, wąwóz i szmaragdowa woda

Rzeka Soca jest zdecydowanie najpiękniejszą, najbardziej urokliwą rzeką Słowenii. Tak niesamowity, szmaragdowy kolor wody widziałam chyba tylko w Jeziorach Plitvickich w Chorwacji. W Dolinie Socy znaleźć można niezliczoną ilość miejsc ciekawych, gdzie warto zatrzymać się choć na chwilę, lub wręcz spędzić w jej towarzystwie długie dni. Soca jest rzeką wymarzoną dla kajakarzy, a w jej […]

Mangart

Mangart 2679 m n.p.m. – wyżej jeszcze nie byłam

Po dniu co nieco leniwym, w większości samochodowym przyszła kolej na zdobycie 3 góry Alp Julijskich. Mangart 2679 m n.p.m. – wyżej jeszcze nie byłam, jeszcze nie miałam okazji stanąć na takiej wysokości. Pobudkę zarządziłam sporo przed wschodem słońca, bo chciałam podziwiać wschód z przełęczy pod Mangartem. Plan niezły, gorzej z wykonaniem. Wstaliśmy oczywiście za późno, […]